Matka Boża Bolesna
s
SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ


 

Sanktuarium
 

Pieśń o objawieniach z 1873 r.

Pieśń pod tytułem „Obraz Pani z Nieba Dworu” jest jedną z najstarszych relacji dotyczących objawień. Biorąc pod uwagę, że o pieśni tej wspomina się w „Przeglądzie Powszechnym” z roku 1858 można dojść do wniosku, że musiała powstać wkrótce po przeniesieniu obrazu do Lichenia. Została opublikowana nakładem J. Heneczkowskiego w Częstochowie w 1873 roku, a wcześniej istniała w przekazie ustnym. Pieśń ta została wydrukowana dwadzieścia jeden lat po przeniesieniu obrazu. Świadczy to o szybkim rozwoju kultu licheńskiego. Opublikowano w skromnej broszurze, razem z pieśnią o charakterze pokutnym zatytułowaną „Lament duszy nieszczęśliwej”. Do tekstu pieśni opowiadającej historię objawień dołączona została następująca uwaga dotycząca sposobu wykonania: „nuta jak: O Gospodze uwielbiona”. Pieśń o tytule „Obraz Pani z Nieba Dworu” została również opublikowana w zbiorze pieśni licheńskich z 1987 r., ale tamta posiada zmienioną treść.

Prawdopodobnie słowa tej pieśni ułożył mieszkaniec z okolic Lichenia (zapewne jakiś ludowy twórca). Słowa te powstały niedługo po przeniesieniu obrazu, być może jeszcze za życia pasterza Mikołaja. Narrator wydarzeń musiał się liczyć z tym, że pieśń byłaby źle przyjęta, gdyby przedstawił je fałszywie. W omawianym tekście źródłowym znajduje się bardzo wiele istotnych informacji dotyczących objawień. Jedynie z tekstu pieśni dowiadujemy się, że obraz zawieszony został w lesie grąblińskim na osiem lat przed objawieniami. W tym czasie obraz pozostawał niejako zapomniany, wisiał on przy często uczęszczanej ścieżce wiodącej przez las, która stanowiła skrót biegnący prawie równolegle do drogi głównej, omijała ona las i znajdujące się w nim dwa pagórki.

Autor interpretuje zjawiska atmosferyczne, które miały wówczas miejsce, jako „gniew niebios” z powodu przeniesienia obrazu. Wiadomość o znakach na niebie zawarta w słowach pieśni, będącej ludową interpretacją objawień, potwierdza niezadowolenie z faktu przenosin. Najprawdopodobniej twórca pieśni należał do grona ludzi niezadowolonych z przeniesienia wizerunku do Lichenia. Władze kościelne liczyły się z dezaprobatą ludu z powodu decyzji o przeniesieniu obrazu do kościoła parafialnego. Wzburzenie ludzi gromadzących się w lesie grąblińskim było znaczne, skoro przeniesienie obrazu dokonywało się w obecności sił porządkowych, a księża zobowiązani zostali do wygłoszenia specjalnych nauk, w których mieli uzasadnić decyzję konsystorza.

Dotykamy tu zagadnienia szerszego, jakim było tło społeczne związane z owymi wydarzeniami. Lud wierny głęboko wierzył w objawienia, do którego sceptycznie odnosiło się duchowieństwo. Brak zaangażowania hierarchii kościelnej jest jednak zrozumiały, ponieważ bardzo ostrożnie podchodzi ona do wszelkich objawień prywatnych. Z reguły przez dłuższy okres wyczekuje ona na owoce objawień w życiu wiernych, a akceptacja oznacza jedynie, że treść ich nie stoi w konflikcie z nauką kościoła. W omawianym przypadku ujawniło się zwykłe napięcie, które występuje w Kościele pomiędzy elementem charyzmatycznym (niekiedy zbyt łatwo akceptującym znaki i cuda) i hierarchicznym (bardzo wnikliwie rozeznającym prawdziwość wszelkich nadnaturalnych wydarzeń).

Obraz Pani z Nieba Dworu, Mieszkał przez ośm lat w boru,
Grąblińskim tak jest nazywany, Przez kowala był oddany.

Na sośnie był umieszczony, Od nikogo nie był czczony,
Wierni go nie uważali, Niewierni szydzili, śmiali.

Pasterz blisko gdy tam pasie, Osoba nagle zbliża się,
I to mu zaraz wyrokuje, Ludziom mówić rozkazuje.

By się do Boga wracali, Za grzechy pokutowali,
Że Bóg karać będzie przecie, Nagłą śmiercią po wszym świecie.

Wcale mu wierzyć nie chcieli, Tylko się z niego naśmiali,
Chociaż mówił o cholerze, Nie jeden mówił nie wierzę.

Jedni mówią, że zmyślenie, Drudzy, że krwi uderzenie,
Do głowy cierpi ten stary, Że opowiada te kary.

Pasterza na sąd stawiają, Tam go we wszystkiem badają,
Krwi mu nie mało puszczają, Słabość rozumu przyznają.

Gdy się kara Boska zbliża, Gdy się śmierć nagła rozszerza,
W ten czas mędrzec minę traci, Jak widzi zmarłych współbraci.

Gdy się wszystko prawdzi z sobą, Co pasterz mówił z osobą,
Wten czas każden zadumany, Jak ubodzy, tak i Pany.

Gdy się iści mowa jego, Że niemasz miejsca żadnego,
Gdzie lud jako muchy padał, Pasterz mówią to powiadał.

W ten czas to wszyscy strach mają, Jedni figurę stawiają,
Drudzy obraz ze czcią wnoszą, Razem miłosierdzia proszą.

Dwa miesiące tam zostaje, Tam mu wszystek lud cześć daje,
We dnie, w wieczór, bez ustanku, I przez noc, aż do poranku.

O tem się duchowna władza, Dowiada, tak się naradza,
By obraz w kościół wniesiono, I tam go lepiej uczczono.

Gdy dzień został przeznaczony, Jak miał być obraz wniesiony,
O godzinie ósmej z rana, Światłość z obłoków sypana.

Co się stała za rzecz wielka, Że się zlękła dusza wszelka,
Widząc takie błyskawice, Choć pięknie świeciło słońce.

Przeniesiona dnia drugiego, Z szacunkiem ludu licznego,
Przez kapłanów do kościoła, Gdzie dopiero każdy woła.

Tu strapieni skłopotani, Wszyscy się garną do Pani,
Na twarze przed nią padają, Łzami swe lice skrapiają.

Tu się grzesznicy zbierają, W sumieniu czystem zostają,
Maryja nań w duchu woła, Spowiadaj się szczerze zgoła.

Wiele matek oświadczyło, Że ich dzieci już konały,
Skoro je ofiarowały, W moment pociechy doznały.

Wszyscy wspólnie się zbiegają, Pieniem usty oświadczają,
Że już wiele łask doznali, Skoro się tutaj udali.

Niektórych już opuścili, Doktorzy, co ich leczyli,
Apteka lekarstw nie miała, Na uleczenie ich ciała.

Skoro się ofiarowali, W moment pociechy doznali,
Bez ludzkiej nawet pomocy, Powstali prędko z niemocy.

O Panienko nad pannami, Proś Syna Twego za nami,
Pokaż Mu piersi wnętrzności, O Matko pełna litości.

O Panienko Matko Boga, Niech nas minie ciężka trwoga,
Broń głodu moru i wojny, Daj nam przeżyć wiek spokojny.

O Matko niepokalana, Proś za nami Panów Pana,
My Go też dzieci błagamy, Zmiłuj się Ojcze nad nami.

Synu i Duchu Święty, Boże w Trójcy niepojęty,
Prosim Cię wszyscy serdecznie, Daj z Sobą królować wiecznie. Amen.

realizacja LM Internet  LM Internet