SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI

174 lata historii i młodzi, którzy dzisiaj przychodzą do Maryi

174 lata temu tą samą drogą, z Grąblina do Lichenia przeniesiono Cudowny Obraz Matki Bożej Licheńskiej. Wczoraj wierni ponownie przeszli tę trasę, aby upamiętnić to ważne wydarzenie w historii sanktuarium.

W niedzielę, 27 września, w Licheniu odbyły się dwa wydarzenia połączone z osobą Matki Bożej Licheńskiej. Najpierw wierni wyruszyli z Grąblina, aby upamiętnić 174. rocznicę przeniesienia Cudownego Obrazu z Lasu Grąblińskiego do Lichenia. Następnie w bazylice odbyła się comiesięczna Msza św. „Z młodymi i dla młodych”.

W modlitwie i pamięci

Procesja rozpoczęła się o godz. 15.00. Na jej czele niesiono krzyż, a uczestnicy modlili się Koronką do Bożego Miłosierdzia i różańcem. Procesji przewodniczył ks. Adam Stankiewicz MIC, przełożony licheńskiej wspólnoty zakonnej.

– Chcemy w szczególny sposób tą pielgrzymką upamiętnić ten dzień, ale też prosić o to, by wypełniły się słowa Matki Bożej. To znaczy, aby każdy z nas i naszych bliskich powrócił sercem do Boga, by każdego dnia, podejmując pokutę, jeszcze bardziej uświadomił sobie, że jest powołany do świętości – mówił ks. Adam.

„Z młodymi i dla młodych”

Niemal bezpośrednio po przybyciu pielgrzymów do bazyliki rozpoczęła się Msza św. „Z młodymi i dla młodych”. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. Adam Stankiewicz MIC. Za posługę muzyczną dziękujemy zespołowi Effatha z Chwalborzyc oraz panu Mirosławowi Grzance, który grał na skrzypcach.

W homilii kapłan odwołał się do Ewangelii o dwóch synach, wskazując, że w każdym człowieku można odnaleźć zarówno postawę jednego, jak i drugiego z nich.

– Zadziwiające jest to, że Jezus w tej Ewangelii nie wskazuje, który syn jest lepszy, a który gorszy. Dlaczego? Dlatego, że Pan Bóg tak patrzy na każdego z nas. Pan Bóg wie, że w nas jest taki mały buntownik, który nie chce, kiedy ktoś wkracza w jego życie, nie chce, kiedy coś mu się dyktuje. Kiedy się buntujemy, Pan jest cierpliwy. On czeka, aż nasz bunt minie – mówił ks. Adam Stankiewicz MIC

Kapłan podkreślił, że Jezus nie pochwala postawy żadnego z synów, ponieważ chce, aby człowiek dojrzewał do prawdziwej wiary.

– Nasza miłość wobec innych, nasza miłość wobec Pana Boga nie kończy się na słowach. Ona może się na nich zacząć, ale musi mieć kontynuację w konkretnych czynach – zaznaczył.

Dzisiejsze spotkanie połączyło więc pamięć o wydarzeniu, od którego rozpoczęła się szczególna historia licheńskiego sanktuarium, z żywą wiarą młodych, którzy także dzisiaj przychodzą do Maryi, szukając u Niej drogi prowadzącej do Boga. 

Podziel się wpisem