W niedzielę, 10 maja, licheńskie sanktuarium wypełniło się niezwykłym, patriotycznym duchem. Pielgrzymi przybyli na południową Mszę św. stali się świadkami poruszającego widowiska – ponad 150-metrowa flaga narodowa, niesiona przez młodszych i starszych patriotów, powoli przesuwała się w stronę bazyliki. Gdy z jej balkonów rozbrzmiały uroczyste dźwięki trąb, wstęga zatrzymała się na placu, gdzie harcerze w geście hołdu złożyli symboliczne znicze przy brzozowych krzyżach, upamiętniających bitwy, potyczki i bezimienne mogiły bohaterów narodowych. To właśnie tam flaga stworzyła żywy symbol pamięci i jedności, inaugurując uroczystość zorganizowaną z okazji 163. rocznicy bitwy pod Ignacewem, stoczonej 8 maja 1863 roku – jednego z najważniejszych starć Powstania Styczniowego w naszym regionie.
Apologia wiary i wolności
Przed rozpoczęciem liturgii kustosz sanktuarium ks. Sławomir Homoncik MIC przywitał zgromadzonych gości, podkreślając wagę zatrzymania się w codziennym biegu, by oddać chwałęStwórcy i powierzyć Mu naszą przeszłość oraz przyszłość. Wśród osób, które swoją obecnością uświetniły to wydarzenie, znaleźli się przedstawiciele władz samorządowych, starostw i gmin. Szczególne słowa uznania skierowano do osób zaangażowanych w organizację obchodów, w tym do Miłośników Historii z Krzymowa oraz Harcerzy z Hufca ZHP Konin, którzy pełnili wartę przy symbolicznych krzyżach.
Duchową głębię uroczystości nadała homilia wygłoszona przez ks. kan. dr. Rafała Stańca. Kaznodzieja, nawiązując do postaci św. Piotra, skupił się na pojęciu apologii – czyli gotowości do obrony tego, co dla nas najświętsze.
– Dziękujemy Panu Bogu za tych wszystkich, którzy oddali życie za naszą Ojczyznę pod Ignacewem. To od nich możemy się uczyć obrony. (…) Warto, żebyśmy zadali sobie pytanie: co z Ewangelii jest już we mnie, czego jestem w stanie bronić aż do śmierci, tak jak bronili ci wszyscy, którzy zginęli pod Ignacewem? – pytał ks. Staniec.
Podkreślił, że chrześcijańska obrona nie polega na obrażaniu się na świat czy lęku przed atakami, ale na dawaniu świadectwa nadziei. Według kaznodziei, prawdziwy uczeń Chrystusa to ten, który modlitwą i życiem potrafi uzasadnić swoją wiarę, czyniąc to z taką samą determinacją, z jaką powstańcy stawali do walki o suwerenność kraju.
Nowe pokolenie patriotów
Po zakończeniu Eucharystii z bazyliki wyruszył uroczysty pochód. Na czele, za powiewającą wstęgą, niesioną m.in. przez strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej z Ziemięcina, maszerowali członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznych Reduta Kujawska z Piotrkowa Kujawskiego. W kolumnie nie mogło zabraknąć również lokalnej społeczności – dumnie prezentował się Klub Seniora z Krzymowa oraz
Sołectwo Paprotnia, a także poczet sztandarowy Światowego Związku Armii Krajowej.
Największą uwagę przykuł jednak 9-letni Wiktor, który przyjechał wraz ze Stowarzyszeniem Miłośników Historii. Chłopiec z wielką powagą i niespożytą energią trzymał flagę przez cały czas trwania uroczystości. Opiekunowie Wiktora nie kryli dumy, podkreślając, że wychowanie syna w duchu miłości do kraju jest dla nich priorytetem, a obecność na takich wydarzeniach to najlepsza, żywa lekcja historii.
Swoją obecność silnie zaznaczyli również młodzi druhowie. Głos młodszych pokoleń wybrzmiał w słowach pwd. Zuzanny Ścibisz, drużynowej 21. Gromady Zuchowej „Iskierki” w Golinie:
– Jako harcerze bierzemy udział w takich uroczystościach, ponieważ jest to dla nas żywa pamięć o historii, wyraz patriotyzmu oraz przede wszystkim szacunek dla osób, które walczyły za nasz kraj. Regularnie uczestniczymy w obchodach w Licheniu, bo chcemy pokazać, że młode pokolenie pamięta o tradycji i o wartościach, które są dla nas fundamentem.
Modlitwa pod grobem powstańców
Pochód skierował się do starej części sanktuarium, pod grób powstańców styczniowych. To tam, w ciszy i skupieniu wybrzmiały słowa kustosza, które przypominały o tych, którzy za wolność zapłacili najwyższą cenę, często spoczywając w bezimiennych mogiłach.
– Pamiętajmy o tych, którzy spoczywają w polskiej ziemi bezimiennie, nie mają grobów. Przed bazyliką stoi krzyż, który upamiętnia taką nieznaną mogiłę. Możemy wszystkich ich objąć modlitwą, a że jesteśmy w maryjnym sanktuarium, wołajmy wspólnie: Pod Twoją Obronę… – zachęcał ks. Homoncik.
Zwieńczeniem uroczystości było wspólne odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego. Głosy setek zgromadzonych osób, niosące się po licheńskich ogrodach, stanowiły potężny dowód na to, że „nadzieja, która jest w nas”, o której mówił w homilii ks. Staniec, jest wciąż żywa i silna. Na zakończenie ks. kustosz pobłogosławił wszystkich uczestników, dziękując za wspólne budowanie wspólnoty pełnej patriotycznego i modlitewnego ducha.





















































