SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI

Zakończenie uroczystości odpustowych

W niedzielne popołudnie, 16 sierpnia, wierni zgromadzeni w licheńskim sanktuarium tradycyjnie wyruszyli w pielgrzymce wieńczącej uroczystości odpustowe ku czci Matki Bożej Wniebowziętej do Lasu Grąblińskiego. Do miejsca objawień wędrowali nie tylko pielgrzymi, ale także licheńscy parafianie.

Pielgrzymka rozpoczęła się o godz. 15:00 przy kościele pw. św. Doroty. Stamtąd wierni, w modlitewnej procesji, wyruszyli w kierunku Lasu Grąblińskiego – miejsca, w którym w 1850 roku Matka Boża objawiała się pasterzowi Mikołajowi Sikatce. To właśnie tam rozpoczęła się historia związana z późniejszym powstaniem sanktuarium w Licheniu.

W czasie drogi pielgrzymi powierzali Bogu swoje osobiste intencje, intencje swoich bliskich oraz wszystkich odwiedzających licheńskie sanktuarium. Szczególną modlitwą objęli również ofiary katastrofy na Węgrzech, prosząc dla zmarłych o życie wieczne, a dla ich rodzin o siłę i pocieszenie.

Po dotarciu do kaplicy sosny, na której od 1844 wisiał łaskami słynący obraz Matki Bożej Licheńskiej, odprawiona została Msza Święta. Przewodniczył jej i homilię wygłosił ks. Paweł Rawski MIC, wieloletni misjonarz a od niedawna kapłan posługujący w licheńskim sanktuarium.

Boże milczenie nie oznacza obojętności

Nawiązując do Ewangelii o spotkaniu Jezusa z kobietą kananejską, ks. Paweł Rawski MIC zwrócił uwagę na moment, w którym Jezus pozornie milczy wobec jej prośby. Jak podkreślił kapłan, Boże milczenie nie oznacza jednak obojętności. Przeciwnie – może być częścią próby, przez którą Bóg prowadzi człowieka do głębszej wiary i zaufania.

– Pan Jezus miał serce bardzo wrażliwe. Tę kobietę kochał, współczuł jej z całego serca, ale chciał jej dać więcej niż prosiła. Dlatego poddał ją trudnej próbie, ale w sercu niejako jej kibicował – mówił ks. Paweł Rawski MIC.

Kobieta mimo trudności nie zniechęciła się i nie przestała prosić Jezusa o pomoc. Jej wytrwałość i wiara zostały ostatecznie nagrodzone słowami: „Niewiasto, wielka jest twoja wiara” oraz uzdrowieniem nękanej przez złego ducha córki. Kapłan zauważył, że również w naszym życiu mogą pojawiać się sytuacje, w których trudno zrozumieć Boże działanie i łatwo pomyśleć, że Bóg milczy lub nie odpowiada na nasze modlitwy.

Trudne doświadczenia i próby, które spotykają człowieka, nie muszą jednak oznaczać, że Bóg go opuścił. Mogą stać się przestrzenią wzrostu w wierze, nadziei, miłości i pokorze. Ksiądz Paweł przypomniał, że Bóg nigdy nie kusi człowieka do złego, ale może dopuścić próbę, aby człowiek jeszcze bardziej zbliżył się do Niego i umocnił swoją relację z Nim.

Tradycyjnie na zakończenie Eucharystii obecnym na Eucharystii dzieciom udzielono specjalnego błogosławieństwa. Był to moment, w którym najmłodsi zostali powierzeni Bożej opiece i wstawiennictwu Matki Bożej Licheńskiej.

Po zakończonej Mszy Świętej grupa pielgrzymów, która pieszo wracała do Lichenia, mogła nie tylko kontynuować modlitwę, ale również posłuchać opowieści o historii objawień Matki Bożej Licheńskiej, które przybliżyła im pani Anna Pawlak – znawczyni i propagatorka historii licheńskiego sanktuarium.

Coroczna pielgrzymka z Lichenia do Lasu Grąblińskiego wieńczy uroczystości odpustowe ku czci Wniebowzięcia Matki Bożej, a zarazem prowadzi wiernych do miejsca, w którym Matka Najświętsza potwierdziła, że pozostaje nieustannie ze swoimi dziećmi.

Podziel się wpisem