SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI

Licheńskie Spotkanie Rodzin pod hasłem „Rodzinna droga ku świętości”

Czy świętość zaczyna się od wielkich rzeczy? A może od drobnych gestów, codziennych decyzji i bycia razem? O tym, że ku świętości można kroczyć także całą rodziną, przypomnieli sobie uczestnicy Licheńskiego Spotkania Rodzin „Niedziela z mamą i tatą w Licheniu”, które odbyło się 30 sierpnia w sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej. Tegoroczne spotkanie przebiegało pod hasłem „Rodzinna droga ku świętości”.

Nowy rok szkolny powierzony Matce Bożej

Spotkanie, które jak co roku kończy wakacyjny czas, zgromadziło rodziny przybyłe do Matki Bożej Licheńskiej, aby wspólnie podziękować Bogu za minione wakacje i prosić o pomyślność na nadchodzący nowy rok szkolny, katechetyczny i formacyjny. Celem spotkania było również zwrócenie uwagi na to, jak ważną rolę odgrywa we wzajemnym formowaniu siebie wspólnota rodzinna. Wydarzenie rozpoczęła Eucharystia o godz. 12.00, której przewodniczył oraz homilię wygłosił ks. Sławomir Homoncik MIC, kustosz licheńskiego sanktuarium.

„Jaka jest moja wola? Stań za mną i idź za mną, podążaj moimi śladami”

W homilii ks. Sławomir zwrócił uwagę, że jedną z trudności, z jakimi mierzymy się w codziennych relacjach, jest stawianie własnej racji ponad relację z drugim człowiekiem. Szczególnie wyraźnie może być to widoczne w życiu rodzinnym.

– Pomyślcie czasem, czy w tej sferze rodzinnej, w trakcie wielu konfliktów, które się rodzą, u źródła nie ma czegoś takiego: „Ja mam rację, ty racji nie masz. Pamiętaj, że ja mam rację”. A czego uczy nas dzisiaj Jezus w słowie Bożym? Święty Paweł w Liście do Rzymian prosi, abyśmy dali nasze ciała na ofiarę żywą i świętą Bogu jako wyraz naszej rozumnej służby Bożej.

Jak podkreślił kapłan, warto każdego dnia zadawać sobie pytanie, czego Bóg od nas oczekuje:

– Jaka jest wola Pana Boga dzisiaj? Może dzisiaj Pan mówi do ciebie, do mnie: „Stań za mną, nie wychylaj się, nie wybiegaj tak do przodu”. A może mówi: „Spróbuj wprowadzać moją naukę w funkcjonowanie twojej rodziny, miejsca pracy, w życie. A nie tak ciągniesz mnie za sobą i chcesz, żebym ja błogosławił różnym twoim pomysłom, a nawet mnie nie zapytasz o to, czy ja tego chcę czy nie chcę. Nie zastanowisz się, jaka jest moja wola. Stań za mną i idź za mną, podążaj moimi śladami”.

Pod koniec Eucharystii odmówiono modlitwę w intencji dzieci, ich rodzin oraz rozpoczynającego się roku szkolnego. Następnie odbyło się błogosławieństwo uczniów, tornistrów i przyborów szkolnych. Dopełnieniem tego momentu był piękny gest rodziców, którzy po błogosławieństwie uczynili znak krzyża na czołach swoich pociech. Ksiądz Homoncik zachęcał, by taki gest błogosławieństwa rodzice czynili jak najczęściej, najlepiej przed każdym wyjściem dzieci do szkoły.

– To piękna tradycja, o której warto pamiętać i ją pielęgnować – podkreślił ks. kustosz.

Świętość zaczyna się od małych kroków

Po Mszy św. rodziny zostały zaproszone na wspólną integrację na placu przed nową dzwonnicą. Wśród zieleni drzew i pachnących kwiatów przygotowano przestrzeń, w której dzieci i rodzice mogli wspólnie spędzić czas.

Zabawę rozpoczęto od animacji ruchowych. Dzieci wspólnie tańczyły i śpiewały, a jedną z wykorzystanych piosenek była dobrze znana „Taki duży, taki mały może świętym być”. Nie zabrakło także zabaw, które w prosty i przystępny sposób nawiązywały do hasła tegorocznego spotkania – „Rodzinna droga ku świętości”.

Uczestnicy wykonywali kolejne kroki zgodnie z poleceniami – ruszali, zatrzymywali się na znak, a następnie pokonywali przygotowane przeszkody. Ta prosta zabawa pokazywała, że droga do świętości nie zawsze jest łatwa i prosta. Na naszej drodze mogą pojawić się przeszkody, chwile zatrzymania czy trudności, ale ważne jest, by się nimi nie zniechęcać i iść dalej.

Podczas animacji nie zabrakło również rozmowy z najmłodszymi. Dzieci odpowiadały na pytania, m.in. o to, z czym kojarzy im się serce, dzieląc się swoimi skojarzeniami i pomysłami.

Do wspólnej zabawy szybko dołączyli także rodzice. Był taniec, śpiew, ruch i dużo radości, a przede wszystkim okazja, by przeżyć ten czas razem – jako rodzina.

Trochę wiedzy, trochę zabawy

Kolejnym punktem spotkania była gra „Los od Boga”, która łączyła zabawę z możliwością sprawdzenia wiedzy z religii. Dzieci podchodziły do specjalnego koła fortuny, na którym znajdowały się różne kategorie tematyczne. Wylosowanie konkretnego pola oznaczało pytanie związane z daną dziedziną, a poprawna odpowiedź pozwalała zdobyć nagrodę.

Na zakończenie najmłodsi mogli dać upust swojej kreatywności podczas zajęć lepienia z gliny. Każde dziecko mogło stworzyć własną figurkę według swojego pomysłu. Dla tych, którzy potrzebowali inspiracji, przygotowano instrukcję wykonania aniołka.

– Świetnie bawiliśmy się podczas lepienia z gliny. Mogliśmy wspólnie z braćmi spędzić czas i zrobić coś razem. Największą frajdę sprawiło nam jednak koło fortuny! – opowiadają najmłodsi uczestnicy.

„Za rok na pewno wrócimy”

Licheńskie Spotkanie Rodzin było okazją do wspólnego spędzenia czasu, ale przede wszystkim do przypomnienia, że rodzinna droga ku świętości prowadzi przez codzienność – przez wzajemną troskę, wspólną modlitwę, a także zwyczajną radość z bycia razem. Dla niektórych uczestników było to pierwsze spotkanie w takiej formule.

– Na takim spotkaniu rodzinnym jesteśmy po raz pierwszy, choć w Licheniu bywamy bardzo często. Nasze dziewczynki są jeszcze za małe, żeby wziąć udział we wszystkich zabawach integracyjnych, dlatego w tym czasie poszliśmy na obiad, a później wróciliśmy na lepienie z gliny. Bardzo podobało nam się to, że można było dołączyć do poszczególnych aktywności w dowolnym momencie. Za rok na pewno wrócimy – podsumowała jedna z mam uczestniczących w spotkaniu.

Dziękujemy, że byliście z nami!

Comparte la publicación