SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI

„Misja naszym powołaniem” – 29. Ogólnopolska Pielgrzymka Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich i Bractwa Niepokalanego Poczęcia NMP

Misja nie zawsze zaczyna się od wyjazdu w dalekie strony. Często zaczyna się od modlitwy za drugiego człowieka, od rozmowy, wysłuchania czy zwyczajnej gotowości do pomocy. O tym, że każdy może być misjonarzem, przypominało tegoroczne spotkanie Pomocników Mariańskich i Bractwa Niepokalanego Poczęcia NMP, które odbyło się w dniach 4-6 września w licheńskim sanktuarium.

Tegoroczne spotkanie zgromadziło blisko 100 osób z całej Polski, m.in. z Lublina, Wrocławia, Warszawy, Świnic Warckich, Łomży, Grudziądza i Bielska-Białej.

Jak podkreślił ks. Łukasz Wiśniewski MIC, dyrektor Centrum Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich, hasło pielgrzymki stało się okazją do spojrzenia zarówno na misyjne doświadczenie Zgromadzenia Księży Marianów, jak i na codzienną misję osób świeckich.

– Tematem tegorocznego spotkania jest hasło „Misja naszym powołaniem”. Dlatego też, oprócz naszych stałych punktów programu, takich jak nawiedzenie bazyliki, Eucharystia, Droga Krzyżowa i Apel Maryjny, skupiamy się przede wszystkim na misjach. – mówił ks. Łukasz Wiśniewski MIC.

Od Portugalii po Filipiny

Jednym z gości tegorocznego spotkania był ks. João Rodrigues MIC, przełożony marianów w Portugalii, który przybliżył uczestnikom historię o. Kazimierza Wyszyńskiego MIC, który już w połowie XVIII wieku zapoczątkował obecność marianów w Portugalii.

– Dla Księży Marianów był to ważny moment, bo przeszli z Polski do innego kraju i można powiedzieć, że było to takie preludium do różnych misji, które powstały w zgromadzeniu już w XX wieku – podkreślił ks. Łukasz

Podczas pielgrzymki nie zabrakło również spojrzenia na działalność misyjną marianów na Filipinach. O swoim doświadczeniu pracy misyjnej opowiadali ks. Klaudiusz Rokicki MIC, który pracował na Filipinach, a obecnie pełni posługę mistrza nowicjatu w Polsce oraz brat Piotr Jagodziński MIC, który nadal posługuje w Centrum Pomocników Mariańskich w Manili

Uczestnicy mogli nie tylko usłyszeć o codzienności misjonarzy, ale również zobaczyć ją na ekranie, ponieważ jednym z punktów programu była projekcja filmu poświęconego działalności marianów na Filipinach.

Spotkanie z drugim człowiekiem

W sobotę, 5 września, o godz. 10.00 uczestnicy pielgrzymki zgromadzili się na Eucharystii w nawie głównej bazyliki licheńskiej. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. Łukasz Wiśniewski MIC.

W homilii zwrócił uwagę na źródło, z którego powinna wypływać każda chrześcijańska misja. Jest nim spotkanie z Jezusem, które prowadzi nas także do drugiego człowieka.

– Pamiętajmy, że ze spotkania z Jezusem rodzi się nasza codzienna misja. Ta codzienna misja odbywa się w naszych rodzinach, wśród znajomych. Z tego spotkania z Jezusem rodzi się najpierw odkrycie, że w tym drugim człowieku jest sam Bóg. I wtedy możemy zobaczyć, że trzeba się spotkać też drugim człowiekiem, odkryć czego on tak naprawdę potrzebuje.

Codzienna misja

Kim są Pomocnicy Mariańscy? To osoby, które od ponad 30 lat wraz z marianami żyją ich duchowością i wspierają prowadzone przez nich dzieła, także te misyjne.

Dla pani Marii z Warszawy decyzja o dołączeniu do Pomocników Mariańskich była naturalnym, kolejnym krokiem na jej drodze życia.

–Moje życie zawsze było ukierunkowane, żeby coś robić i konkretnie pomagać człowiekowi. Życie tak się toczyło, że Pan Bóg dawał mi tę możliwość – wspomina.

Do Pomocników Mariańskich trafiła dzięki koleżance. Wcześniej znała ich siedzibę, ponieważ mieszkała w pobliżu placówki mariańskiej na warszawskich Stegnach, przy której mieści się Centrum Pomocników.

– Przyjęłam propozycję i dziękuję Bogu i Matce Bożej, że właśnie tam mnie postawili. Jest to spełnienie moich życiowych pragnień. Sprawia mi ogromną radość, że mogę rozmawiać z ludźmi, mogę ich wysłuchać i się za nich pomodlić.– opowiada pani Maria.

Uczmy się miłości od Maryi

W niedzielę, 6 września, uczestnicy pielgrzymki zgromadzili się na Mszy św. o godz. 11.00 w Kościele Matki Bożej Dziesięciu Cnót Ewangelicznych w Grąblinie. Eucharystii przewodniczył ks. Łukasz Wiśniewski MIC, a homilię wygłosił ks. João Rodrigues MIC.

Nawiązując do Ewangelii o upomnieniu braterskim, przypomniał, że troska o drugiego człowieka zawsze powinna wypływać z miłości.

– Braterskie upomnienie ma sens tylko wtedy, kiedy jest uczynkiem miłości. W trudnych sytuacjach właśnie miłość – doskonała i bezinteresowna – powinna być naszym motywem. Zawsze najpierw musimy zapytać samych siebie: czy chcę kogoś upomnieć dlatego, że go kocham, czy dlatego, że chcę mieć rację? – podkreślił duchowny.

Kaznodzieja zaznaczył, że miłość prowadzi do budowania jedności i pojednania, a gdy nie jesteśmy już w stanie naprawić relacji, pozostaje modlitwa i powierzenie drugiej osoby Bogu.

– Jezus mówi, że tego, kto nie słucha, należy traktować jak poganina. Nie oznacza to jednak, że mamy kogokolwiek potępiać. Kiedy już nie wiemy, co zrobić z drugą osobą, która nie słucha, możemy po prostu zamilknąć i się modlić – oddać ją Bogu miłosiernemu.

Ks. João wskazał również na Maryję jako wzór wrażliwości na drugiego człowieka i jego cierpienie.

– Dzisiaj, w tym miejscu, u stóp Matki Bożej Bolesnej, Licheńskiej Pani, uczmy się od Maryi, czym jest prawdziwe współczucie. Jej boleść nie odnosi się jedynie do tego, że wiele wycierpiała i doświadczyła. Chodzi o to, że Maryja widzi drugiego człowieka i jego cierpienie. Potrafi współczuć, trwać w bólu z drugim człowiekiem i patrzeć na niego z ogromną miłością. I właśnie tego dzisiaj uczmy się od Matki Bożej.

Razem w drodze

Blisko 100 osób, które w pierwszych dniach września przybyły do Lichenia, połączyło jedno pragnienie: być bliżej Boga i bardziej świadomie odpowiedzieć na wezwanie do służby drugiemu człowiekowi. Misja może mieć wiele twarzy. Dla jednych będzie to wyjazd za granicę, dla innych rozmowa, wolontariat, a jeszcze dla innych – cicha modlitwa za człowieka, którego być może nigdy nie spotkają.

Podziel się wpisem