SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI

„Nie tylko obok siebie, ale naprawdę ze sobą”. Rodziny modliły się przy Jezusie w licheńskim sanktuarium

Wrześniowe „Spotkanie rodzin z Jezusem” było czasem zatrzymania w codziennym pośpiechu i spojrzenia na rodzinę przez pryzmat Ewangelii. Podczas Eucharystii i adoracji Najświętszego Sakramentu uczestnicy prosili o dar przebaczenia, cierpliwości i wdzięczności, a przede wszystkim o to, by w swoich domach potrafili być naprawdę blisko siebie – także wtedy, gdy pojawiają się trudności, złość czy niezrozumienie.

Miłosierdzie, które przemienia

Homilię podczas Mszy św. wygłosił ks. Krzysztof Erdzik MIC, marianin posługujący w licheńskim sanktuarium. Nawiązując do Ewangelii o nielitościwym słudze, kapłan mówił o ogromie Bożego miłosierdzia i o tym, jak łatwo człowiek zapomina, ile sam otrzymuje od Boga.

Ks. Krzysztof zwrócił uwagę na ogromną różnicę pomiędzy długiem, który został darowany słudze, a niewielką kwotą, której ten nie chciał darować swojemu współsłudze. Był to obraz przypominający, że Boże przebaczenie jest nieporównywalnie większe niż nasze ludzkie przewinienia.

– To jest obraz ukazujący, jak Pan Bóg jest dla nas miłosierny, a jak my możemy być niewdzięczni – mówił ks. Krzysztof.

W homilii pojawiło się także wezwanie, by nie pozostawać obojętnym na krzywdę drugiego człowieka. Wrażliwość na niesprawiedliwość i gotowość do przebaczenia są konkretnymi znakami tego, że przyjęliśmy Boże miłosierdzie.

Zatrzymać się przy Jezusie

Trwając w duchowym zjednoczeniu z Jezusem, po Mszy św. rodziny pozostały na adoracji Najświętszego Sakramentu, którą poprowadziła pani Jolanta Rogalska. W modlitwie przynosiły Jezusowi swoją codzienność – to, co piękne, ale także to, co trudne, niewypowiedziane i wymagające uzdrowienia.

Uczestnicy prosili, aby choć na chwilę potrafili odłożyć codzienny pośpiech i po prostu zatrzymać się przy Chrystusie.

– Chcemy pozwolić, aby Twoja miłość ogrzewała nasze serca, napełniała nas pokojem i przypominała, że jesteśmy przez Ciebie kochani – modlili się.

W czasie adoracji szczególnie mocno wybrzmiał temat miłości w rodzinie. Nie tej, która objawia się wyłącznie w wielkich słowach i gestach, ale tej codziennej – obecnej w dobrym słowie, życzliwym spojrzeniu, uśmiechu, wysłuchaniu czy gotowości, by podać drugiemu rękę.

Nie tylko obok siebie

Modlitwa była również zaproszeniem do refleksji nad tym, jak wygląda bliskość w naszych domach. Wybrzmiała prawda, że można być fizycznie razem, a jednocześnie pozostawać daleko od siebie. Dlatego podczas adoracji proszono Jezusa o dar rozmowy, cierpliwości i przebaczenia.

– Naucz nas, Panie, być razem, nie tylko obok siebie, ale naprawdę ze sobą – wybrzmiało w modlitwie.

Rodziny zawierzały Chrystusowi również te chwile, w których pojawiają się złość, niezrozumienie czy milczenie. Prosiły, aby ich domy były miejscem, gdzie każdy może doświadczyć dobra, pokoju i przebaczenia.

Rodziny zawierzone Jezusowi

Na zakończenie przed Najświętszym Sakramentem powierzono Jezusowi małżonków, dzieci, rodziców oraz rodziny przeżywające kryzysy, konflikty, samotność czy cierpienie. Modlitwa objęła również tych, których uczestnicy noszą w swoich sercach i którzy szczególnie potrzebują Bożej pomocy.

– Panie Jezu, oddajemy Ci nasze rodziny i ufamy Tobie. Bądź w naszych domach, bądź w naszych rozmowach, w naszych trudnościach i chwilach radości – wybrzmiała ufna modlitwa.

Wrześniowe „Spotkanie rodzin z Jezusem” w licheńskim sanktuarium stało się czasem zatrzymania i spojrzenia na rodzinę przez pryzmat Ewangelii. Przypomniało, że miłość nie zawsze potrzebuje wielkich słów. Często zaczyna się od tego, co najprostsze: od przebaczenia, cierpliwości, wdzięczności, uważności na drugiego człowieka i od decyzji, by mimo trudności pozostać blisko.

A wszystko to można powierzyć Jezusowi – w prostej modlitwie: Jezu, ufamy Tobie.

Podziel się wpisem