SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI

Zanurzeni w miłości Ojca. Święto Chrztu Pańskiego i koncert „Tymbarskiego Tonu” w licheńskiej bazylice

Święto Chrztu Pańskiego zgromadziło w licheńskiej bazylice liczną rzeszę pielgrzymów, którzy przybyli przed oblicze Bolesnej Królowej Polski, by dziękować za dar włączenia we wspólnotę Kościoła w sakramencie chrztu. Wyjątkowy, podniosły charakter modlitwy podkreśliła obecność Strażackiej Orkiestry Dętej „Tymbarski Ton”, której muzyka wypełniła przestrzeń bazyliki podczas liturgii oraz specjalnego koncertu kolęd i pastorałek.

Podczas południowej Mszy św. ks. Sławomir Homoncik MIC, kustosz sanktuarium, w homilii przypomniał, że scena chrztu Jezusa w Jordanie nie jest jedynie odległym obrazem z ikonografii, ale kluczem do zrozumienia relacji Boga z człowiekiem.

– Jezus Chrystus nie potrzebował chrztu, a jednak schodzi do wód Jordanu, w których obmywali się ludzie wyznający swoje grzechy. Wchodzi w środowisko ludzkiego pogubienia i oczyszcza te wody mówił ks. Kustosz. Kapłan wyjaśnił wiernym, że ten gest Zbawiciela jest wyrazem najgłębszej solidarności z każdym z nas. Bóg nie pojawia się jako daleki sędzia, ale jako Ten, który zjawia się właśnie tam, gdzie czujemy się najgorzej z samymi sobą – w przestrzeniach skażonych grzechem, smutkiem i wstydem.

Ksiądz Homoncik postawił zgromadzonym fundamentalne pytanie: Czy mamy świadomość, że grzech jest odrzuceniem Bożej miłości, a nie tylko abstrakcyjnym pojęciem? Przekonywał, że Jezus przychodzi do nas nie po to, by wyrazić niezadowolenie, lecz by nas wydobyć z mroku.

– Po co tam jest Jezus Chrystus? Po to, by człowieka wydobyć, odciąć od grzechu i pociągnąć za sobą. On mówi dzisiaj do każdego z nas: „Ja przychodzę do Ciebie, abyś Ty kolejny raz w swoim życiu mnie wybrał”.

Nawiązując do trwającego roku duszpasterskiego pod hasłem „Uczniowie-Misjonarze”, Kustosz wskazał, że każdy ochrzczony jest powołany do niesienia nadziei tym, których życie „pogmatwało się” i którzy nie widzą już wyjścia ze swoich trudności. W tym kontekście Licheń jawi się jako szczególne miejsce duchowych narodzin. – Tak wielu pielgrzymów przybywało tu w ostatnim roku z różnych
części świata, często w sytuacji pogubienia. To piękne dzieło Matki Bożej: Ona prowadzi do Syna, a tutaj, w sakramencie pokuty i pojednania, wielu odnajduje sens życia i drogę do Boga – podkreślił marianin.

Posługa muzyczna podczas liturgii Mszy św. była dziełem Strażackiej Orkiestry Dętej „Tymbarski Ton”Donośne brzmienie instrumentów dętych w połączeniu z akustyką największej świątyni w Polsce nadało obchodom Chrztu Pańskiego wyjątkowego charakteru.

Również po Mszy św. o godzinie 10:00 orkiestra wykonała dla pielgrzymów koncert kolęd i pastorałek. Tradycyjne utwory w bogatych, orkiestrowych aranżacjach poruszyły serca słuchaczy, stając się radosnym uwielbieniem Boga, który stał się Człowiekiem.

Zwieńczeniem wspólnej modlitwy było uroczyste odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. Wierni, zachowując w pamięci słowa homilii o Bogu, który „wydobył nas do przestrzeni życia w przyjaźni”, z mocą wyznali swoją wiarę.

– Jesteście tutaj z natchnienia Bożego, by przyjąć to Słowo do codzienności. Chcemy należeć do Chrystusa, chcemy żyć w łasce i Jego naśladować – zakończył ks. Kustosz, wzywając do trwania w stanie łaski uświęcającej jako najpiękniejszym owocu przyjętego niegdyś chrztu.

Dzień ten w Licheniu przypomniał wszystkim obecnym, że głos Ojca: „Tyś jest mój Syn umiłowany”, odnosi się do każdego z nas. Dzięki sakramentowi chrztu nie jesteśmy już sami – jesteśmy częścią wielkiej Bożej rodziny, a Przewodniczką naszą ku pełni światła jest Maryja.

Partager la publication