SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI

Modlitwa o pokój licheńskich pielgrzymów w duchowej łączności z Leonem XIV

W duchowej jedności z papieżem Leonem XIV, w sobotnie popołudnie, 11 kwietnia, pielgrzymi obecni na Mszy św. w licheńskiej bazylice modlili się o pokój dla świata. Zapalona na rozpoczęcie liturgii świeca symbolizowała płonącą w sercach wiernych nadzieję na pojednanie narodów i ustanie wojen.

Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej, odpowiadając na apel wygłoszony w Niedzielę Zmartwychwstania przez Piotra naszych czasów Papieża Leona XIV, a także ponowiony przez Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abpa Tadeusza Wojdy SAC, podczas Mszy
św. sprawowanej w licheńskiej bazylice 11 kwietnia o godz. 18.00, duchowo zjednoczyło się z wierzącymi ze wszystkich kontynentów, którzy tego wieczoru zgromadzili się w Bazylice św. Piotra. W tej wyjątkowej godzinie wszystkich katolików połączyło jedno gorące wołanie do Boga o dar pokoju dla świata.

Symbolicznym wyrazem pragnień pielgrzymich serc, aby Zmartwychwstały Pan, Książę Pokoju, mocą swojej łaski odmienił oblicze naszej ziemi, był gest zapalenia specjalnej świecy ustawionej w prezbiterium licheńskiej bazyliki, nieopodal figury Chrystusa Miłosiernego. Na rozpoczęcie Mszy św. kustosz sanktuarium ks. Sławomir Homoncik MIC, sprawujący Mszę św., wyjaśnił – Przedstawiciele wszystkich kontynentów zgromadzeni w Bazylice św. Piotra, podczas modlitwy różańcowej z Papieżem Leonem XIV będą zapalać świece od ognia Lampy Pokoju, która nieustannie płonie przy grobie św. Franciszka z Asyżu. My także, w duchowej łączności z Ojcem Świętym, zapalimy świecę oznaczoną krzyżem z symbolami Alfy i Omegi, czyli Początku i Końca, gdyż Bóg jest Początkiem i Końcem wszelkich dążeń człowieka. Chrystus Zmartwychwstały zaś przynosi swoim uczniom jako dar – pokój.

W homilii, odnosząc się do przeczytanej wcześniej Ewangelii, ks. Homoncik wyjaśniał, jakie wyzwania stawia przed nami nasza wiara i jaką postawę winniśmy przyjąć jako uczniowie Chrystusa. Chrystus, wyrzucając uczniom brak wiary, wskazywał, że potrzebują w swoim
życiu przekraczać to, co wymyka się czysto rozumowemu pojmowaniu świata i wydarzeń, jakie ich spotykają. Takim wydarzeniem było przede wszystkim Jego Zmartwychwstanie, które przekraczało racjonalność, a domagało się wiary. W podobny sposób można dzisiaj podejść choćby do duchowej łączności z Piotrem naszych czasów modlącym się właśnie w tym momencie w watykańskiej bazylice. – Bracia i siostry, dzisiaj modlimy się w łączności z Papieżem, lecz ktoś mógłby to podważyć, pytając, jak możemy duchowo łączyć się z Bazyliką św. Piotra w Watykanie skoro ona jest tysiące kilometrów stąd? Dla człowieka wierzącego ta odległość nie stanowi najmniejszego problemu. Naszymi sercami możemy bowiem powiedzieć: Panie Jezu, łączę się z Piotrem naszych czasów i w tej wspólnocie dzieci Bożych chcę prosić o dar pokoju. My wszyscy, którym zależy na tym, by człowiek mógł żyć bezpiecznie w różnych miejscach, cieszyć się obecnością Zbawiciela i żyć w miłości, chcemy wspólnie i w jedności się modlić. Odległość dla nas nie stanowi problemu, potrzeba jednak wiary i chęci wyjścia z pewnego dobrostanu. To umożliwia właśnie wiara.

Zwrócił również uwagę, że przeczytana wcześniej Ewangelia kończy się skierowanym do uczniów posłaniem Jezusa: „Idźcie i głoście”. Łącząc te słowa z hasłem obecnego roku duszpasterskiego „Uczniowie-Misjonarze” także dziś należy czuć się posłanym przez
Zmartwychwstałego Pana. Trzeba oczywiście przyjąć z pokorą naukę Jezusa nawet, jeśli stanowi ona swego rodzaju wyrzut demaskujący naszą zbyt małą wiarę. Jednak i z taką wiarą można wyjść i głosić, prosząc nieustannie: Panie, rozpal w moim sercu wiarę tak, bym mógł
być prawdziwie Twoim uczniem i żebym mógł dawać o Tobie świadectwo – spuentował ks. Homoncik.

W odpowiedzi na prośbę Przewodniczącego Episkopatu Polski w modlitwie wiernych pojawiło się wezwanie: Módlmy się w intencji pokoju na świecie. Powierzajmy Jezusowi Miłosiernemu wszystkie te miejsca, w których człowiek wyciąga rękę przeciwko drugiemu
człowiekowi i prośmy, aby serca wszystkich ludzi zostały dotknięte Bożą miłością i wszyscy dążyli do wzajemnej zgody i pojednania.

Na zakończenie Mszy św. licznie zgromadzeni w bazylice pielgrzymi odmówili modlitwę św. Pawła VI o pokój, w której dobitnie wybrzmiały słowa:

Panie, Boże pokoju, któryś stworzył ludzi, przedmiot Twej łaskawości, aby byli współuczestnikami Twej chwały, błogosławimy Cię i składamy Ci dzięki, bo zesłałeś nam Jezusa, Twego ukochanego Syna, uczyniłeś Go w tajemnicy paschalnej sprawcą naszego zbawienia, źródłem pokoju i więzią powszechnego braterstwa. Składamy Ci dzięki za pragnienia, wysiłki i czyny, które Twój Duch pokoju wzbudził w naszych czasach, aby nienawiść zastąpić miłością, nieufność zrozumieniem, a obojętność solidarnością. Otwórz jeszcze bardziej nasze umysły i serca na potrzeby miłości wszystkich naszych braci, abyśmy się stawali coraz bardziej budowniczymi pokoju. Pomnij, Ojcze miłosierdzia, na wszystkich, którzy się trudzą, cierpią i umierają, usiłując nadać światu charakter bardziej braterski. Niechaj Twoje Królestwo sprawiedliwości, pokoju i miłości ogarnie ludzi wszystkich ras i języków. Niech ziemia nasza napełnia się Twoją chwałą! Amen.

Z tą modlitwą w sercach licheńscy pielgrzymi wyszli ze świątyni, by dawać świadectwo swojej wiary i ufności w Boże Miłosierdzie.

Condividi il post