SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI

Wiara, która jednoczy ponad granicami. Międzynarodowy Kongres Maryjny w Licheniu

Czasem wystarczy jedno wydarzenie, w którym widzi się setki ludzi zebranych w jednym miejscu, by zrozumieć, że wiara wciąż potrafi jednoczyć ponad granicami, różnymi językiem i codziennym pośpiechem. Takiego wyjątkowego widoku i doświadczenia dostarczył Międzynarodowy Kongres Maryjny dla Polski i Polonii, który w dniach 22–24 maja odbywał się w sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej.

Przez kilka dni licheńskie sanktuarium stało się przestrzenią dla osób pragnących na nowo odkrywać obecność Maryi we współczesnym świecie. W programie wydarzenia znalazły się liczne konferencje, warsztaty, świadectwa, procesje światła, spotkania dla rodzin, młodzieży i dzieci, a także nocne czuwanie przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego. Szczególne miejsce zajęły rozważania poświęcone objawieniom Matki Bożej w Kibeho, Fatimie i Licheniu, niosące przesłanie nadziei i ratunku dla współczesnego człowieka.

Maryja i rodzina: Droga naśladowania i budowania na skale

Podczas kongresu kluczowe miejsce zajęły prelekcje wybitnych duszpasterzy, którzy przybliżyli rolę Matki Bożej w Kościele oraz fundamenty chrześcijańskiego życia rodzinnego.

Jedną z konferencji wygłosił ks. Leszek Czeluśniak MIC, Przewodniczący Instytutu Matki Słowa z Kibeho. Podczas spotkania zatytułowanego „Z Matką Słowa w misji wobec ludzi”, kapłan zwrócił uwagę na potrzebę naśladowania Maryi.

– Maryja zachęca nas do modlitwy i do naśladowania jej życia. To najbardziej poprawny kult maryjny – naśladować Maryję w naszym codziennym życiu, Jej cnoty ewangeliczne, Jej życie, Jej zaufanie. Całe Jej piękno.

W swoim wystąpieniu ks. Czeluśniak odniósł się także do misyjnej posługi jaką on i Książa Marianie pełnią w Rwandzie, podkreślając, że misje są przede wszystkim służbą Kościołowi i człowiekowi poszukującemu prawdy oraz nadziei:

– Służąc Kościołowi, służymy ludowi, który pielgrzymuje na co dzień i poszukuje swojej drogi, poszukuje prawdy, poszukuje prawdziwego życia.

Kolejną konferencję wygłosił ks. dr Krzysztof Wolski, członek Instytutu Świeckiego Życia Konsekrowanego Świętej Rodziny. Tematem spotkania był „Dom na skale – jak budować jedność w rodzinach”. Prelegent zwrócił uwagę na to, że fundamentem małżeństwa jest obecność samego Boga działającego w sakramencie:

– Miejscem, w którym działa Trójca Święta jest sakrament małżeństwa. Od momentu zawarcia sakramentu przez życie idzie kobieta, mężczyzna i Bóg, który uzdalnia do jedności.

Kapłan przypomniał również, że Bóg nie działa w życiu człowieka wbrew jego wolności, ale czeka na zaproszenie i otwartość serca:

– Sakrament małżeństwa jest źródłem łaski udzielającej małżonkom realnego wsparcia. On jest tu, On jest blisko, tylko potrzeba wzywania Go.

Podczas kongresu głos zabrał również gospodarz tego miejsca, ks. kustosz Sławomir Homoncik MIC. Przypomniał on, że u stóp licheńskiej Matki Bożej Bolesnej od pokoleń krzyżują się dramatyczne losy jednostek i całego narodu. Wszystko zaczęło się od rannego żołnierza, który z posłuszeństwa powiesił w lesie mały, niepozorny wizerunek Maryi z Białym Orłem na piersi oraz prostego pasterza, którego ostrzeżeń przed zarazą nikt nie chciał słuchać. Dopiero gdy nadeszła epidemia, ludzie odkryli w tym leśnym zakątku schronienie.

To właśnie „bolejąca” specyfika obrazu – na którym osiemnastowieczny artysta namalował znaki Męki Pańskiej – od zawsze przyciągała tych, którzy dźwigają życiowe krzyże. Kustosz przypomniał, że to tutaj siły i zdrowie odzyskał młody kleryk Stefan Wyszyński, późniejszy Prymas Tysiąclecia, którego pierwszą misją w Licheniu było… spisywanie na ustawionym przy cmentarzu stoliku cudów i łask doznanych przez pielgrzymów.

– Maryja cały czas zaprasza, ale nasz współczesny problem — który jest także Jej boleścią — polega na tym, że wielu ludzi dzisiaj nie jest w ogóle zainteresowanych Dobrą Nowiną. Dobrą Nowiną i tym, jak Bóg działa w życiu, w historii konkretnego człowieka czy narodu. — mówił.

Żywe świadectwo uczestników: Układanka Bożego planu

Wypowiedzi prelegentów rezonowały w sercach uczestników, którzy do Lichenia przybyli z konkretnymi intencjami, zawodowymi doświadczeniami i pragnieniem budowania wspólnoty. Doskonale ilustruje to relacja małżeństwa z Rzeszowa, Anny i jej męża, którzy prowadzą katolickiewydawnictwo:

– My z mężem prowadzimy wydawnictwo w całości powierzone Maryi. Ono jest mówiąc po ludzku „na Jej głowie” i po prostu już od kilku lat czujemy, że Maryja nas prowadzi – tłumaczy Anna Onak. – Sami chcemy przygotować taki kongres w Rzeszowie i Maryja jakoś przez znajomego księdza wskazała nam na ten kongres w Licheniu. A mało tego, jeszcze przygotowujemy też takie wydarzenie dla rodzin, a ten kongres właśnie jest połączony z rodziną – rodzina i Maryja. Dlatego to jest niesamowite, jak Maryja po prostu składa nasze życie z puzzli, ustawia nam różne wydarzenia, różnych ludzi na drodze, aby prowadzić nas do Jezusa i żeby rodzina była blisko Pana Boga. Z tego kongresu wyniosę to, żeby być stale blisko Maryi, a Ona już nas poprowadzi za rękę do Jezusa.

Z kolei Joanna Mikołajczyk, zaangażowana w poradnictwo rodzinne, absolwentka studiów w Łomiankach, podkreśla ekspercki i wspólnotowy wymiar wydarzenia:

–Skończyłam właśnie studium w Łomiankach, dwa poziomy, także bardzo sobie cenię i wykładowców, ich wiedzę oraz całe zaangażowanie w takie kongresy. One są naprawdę bardzo wartościowe i godne polecenia dla każdego. Jestem pierwszy raz w Licheniu więc naprawdę ujęło mnie to miejsce i obecność Matki Bożej i Jej przesłanie z Lichenia. Wyniosę na pewno nowe kontakty, stare znajomości, które już wcześniej zostały zawiązane i niejedna znajomość przerodziła się w jakąś przyjaźń. To jest też bardzo piękne i myślę, że zawsze warto budować takie pomosty.

Homilia bp. Wiesława Meringa: Pokój, radość i wierność Ewangelii

Ostatniego dnia kongresu, który zbiegł się z uroczystością Zesłania Ducha Świętego, uroczystej Mszy Świętej przewodniczył biskup Wiesław Alojzy Mering.

Zwracając się do uczestników Kongresu Maryjnego oraz licznie zgromadzonych wiernych podkreślił, że pierwszym i najważniejszym darem Chrystusa dla człowieka jest pokój. Odnosząc się do niepokojów w naszej Ojczyźnie i wyrażając głęboką troskę o poszanowanie instytucji państwowych, wskazał na pilną potrzebę narodowego pojednania:

– Czy nie potrzebujemy tego pokoju najbardziej właśnie w tej chwili w naszym kraju? Żyję już bardzo długo, ale nigdy nie słyszałem, żeby dom prezydenta Polski został znieważony, żeby do tego domu włamała się policja. To nie jest dobry znak (…). Dlatego ten zwrot Jezusa, to podkreślenie daru – „pokój wam” jest nam dzisiaj tak szalenie potrzebne. Panie, udziel nam pokoju, abyśmy mogli Ciebie wielbić, Tobie służyć, Ciebie wyznawać i głosić światu.

W dalszych słowach hierarcha analizował ludzkie lęki przed wyznawaniem wiary we współczesnym świecie, zestawiając je z postawą zalęknionych Apostołów. Stanowczo sprzeciwił się elitaryzmowi oraz marginalizowaniu religijności zwykłych ludzi, przypominając, że prawda o istnieniu Boga nie zależy od ziemskich stanowisk czy ludzkich opinii:

– Jeżeli Bóg istnieje, to wiara najprostszego człowieka jest czymś wielkim i świętym. (…) Nie wolno gardzić wiarą prostego człowieka. Nie wolno szydzić i wyśmiewać się z wiary prostego człowieka. 

Swoje nauczanie biskup zakończył żarliwym wezwaniem, które stało się jednocześniepodsumowaniem całego licheńskiego spotkania:

– Przyjdź Duchu Święty, przyjdź do każdego z nas, przyjdź do naszego biednego kraju, który bardzo potrzebuje Twojej prawdy, Twojej miłości.

Wspólnota w działaniu: Od modlitwy do afrykańskich rytmów

Kongres Maryjny w Licheniu nie ograniczał się jedynie do przestrzeni bazyliki i sal wykładowych. Oprócz uroczystych Mszy Świętych i głębokich konferencji teologicznych, uczestnicy brali udział w otwartych spotkaniach grup, ruchów oraz stowarzyszeń. Organizatorzy zadbali o zróżnicowane formy wyrazu – od pełnego skupienia nocnego czuwania przed Zesłaniem Ducha Świętego, przez strefy dedykowane młodzieży i dzieciom, aż po spotkania autorskie.

Zwieńczeniem całego wydarzenia był niedzielny, radosny festyn zorganizowany na licheńskiej polance. Po zakończeniu liturgii przestrzeń sanktuarium wypełniła się muzyką i śpiewem afrykańskich pieśni. Na najmłodszych czekały zajęcia plastyczne, a dorośli mogli skorzystać z możliwości zwiedzania sanktuarium z przewodnikiem. Ostatnim akcentem zamykającym trzydniowe święto wiary była wspólna projekcja filmu „Maryja, Matka Papieża”, która przypomniała zebranym o nierozerwalnym splocie historii Polski, pontyfikatu św. Jana Pawła II oraz obecności Matki Bożej.

Partager la publication