SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI

„Proszę, żebyście się za mnie modlili” – Msza Święta neoprezbiterów diecezji włocławskiej

Za pierwsze tygodnie kapłańskiej posługi dziękowali dzisiaj w Licheniu neoprezbiterzy diecezji włocławskiej. W południe, przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej Licheńskiej, sprawowana była Eucharystia, podczas której modlono się za ks. Łukasza Komorskiego, ks. Huberta Kosa, ks. Mateusza Matusiaka oraz ks. Jacka Brzostowskiego, którzy niedawno przyjęli święcenia kapłańskie.

W modlitwie uczestniczyli również kapłani świętujący jubileusze kapłaństwa. Wśród nich znaleźli się ks. Zdzisław Korcz, przeżywający 67. rocznicę święceń kapłańskich, ks. Zdzisław Żywica MIC, obchodzący jubileusz 50-lecia kapłaństwa, oraz ks. Damian Korcz, który w tym roku dziękuje Bogu za 25 lat posługi.

Eucharystii przewodniczył ks. Jacek Brzostowski, który wygłosił również homilię.

Ja cię nie zostawię…

W swojej homilii ks. Jacek Brzostowski zwrócił uwagę na bezwarunkową miłość Boga oraz konieczność całkowitego zawierzenia Mu swojego życia. Posłużył się przy tym obrazem relacji matki i dziecka.

Myślę, że wszyscy znamy i przemawia do nas ten obraz miłości dziecka i matki. Matka tak kocha dziecko, że ono intuicyjnie wręcz kocha matkę, bo to jest ta osoba, która jest najbliżej, która wszystko mu zapewnia. I co więcej, kiedy my płoniemy tą miłością, tym ogniem miłości, to ten ogień spala wszystko, co może. Nie ma czegoś takiego, że spali połowę, a później zgaśnie, chyba, że zacznie być gaszony. On wypali wszystko i zostanie tylko popiół. I drodzy, ten popiół to wszystko, co jest w nas ziemskie , co się sprzeciwia Bogu.

Kapłan podkreślał również, że odpowiedź na Boże wezwanie wymaga konsekwencji i odwagi niezależnie od życiowego powołania.

Bóg dziś w pierwszym czytaniu chce nam powiedzieć: „Jeśli idziesz za Mną, to idź do końca”. I to nie musi być droga kapłańska. To może być droga w małżeństwie, w zakonie, czasem w samotności, choć jest to bardzo trudne. Ale jeśli już idziesz, to idź. Bo Bóg mówi: Ja cię nie zostawię.

Po zakończeniu Eucharystii neoprezbiterzy udzielili wiernym błogosławieństwa prymicyjnego.

„Proszę, żebyście się za mnie modlili”

Jednym z neoprezbiterów obecnych w Licheniu był ks. Hubert Kos. W rozmowie opowiedział o początkach swojego powołania.

Kiedy po raz pierwszy pomyślał Ksiądz o kapłaństwie?

O kapłaństwie pierwszy raz pomyślałem w pierwszej klasie technikum. To się łączy z moim nawróceniem. Było to na rekolekcjach powołaniowych w seminarium we Włocławku. Wtedy się nawróciłem i wtedy pojawiła się pierwsza moja myśl o kapłaństwie.

Jak Ksiądz myśli, jakie wyzwania stoją dziś przed Kościołem?

Kościół powinien przede wszystkim otwierać się na ludzi. Powinien coraz bardziej angażować ludzi w parafiach, żeby coraz więcej mogli od siebie dawać. Myślę również głównie o współpracy świeckich i kapłanów.

O co Ksiądz prosi wiernych na początku swojej posługi kapłańskiej?

Proszę o to, żebyście się za mnie modlili. Przede wszystkim, żebym wytrwał w tych trudnych czasach, ale przede wszystkim, żebym stał się dobrym kapłanem.

„Najważniejsze to być z ludźmi”

O swojej drodze do kapłaństwa opowiedział również ks. Jacek Brzostowski.

Wzrastałem w klimacie kościelnym i takiej fascynacji sprawami Kościoła. Na poważnie zacząłem o tym myśleć później. Między innymi ze względu na moją chorobę nowotworową potrzebowałem czasu, by dojrzeć do tej decyzji. Poszedłem na studia medyczne, ukończyłem je, a później trafiłem do seminarium włocławskiego, gdzie spędziłem ostatnie sześć lat.

Pytany o współczesne wyzwania duszpasterskie, wskazał przede wszystkim na obecność i towarzyszenie drugiemu człowiekowi.

Myślę, że najważniejsze to być z ludźmi. Nawet czasem nie trzeba wielkich słów czy wielkich talentów. Trzeba być z ludźmi, którzy potrzebują towarzyszenia, prowadzenia duchowego i obecności w swoich kryzysach, trudnościach, chorobach i niepowodzeniach. Właściwie w każdym kontekście życia rodzinnego i zawodowego.

Niech Matka Boża Licheńska otula neoprezbiterów swoją matczyną opieką i prowadzi ich przez kolejne lata kapłańskiej posługi, a kapłanom przeżywającym swoje jubileusze nieustannie wyprasza potrzebne łaski, zdrowie i radość płynącą z wiernej służby Bogu oraz drugiemu człowiekowi.

Podziel się wpisem