SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI

W licheńskim sanktuarium zakończył się IV Kongres Młodych Osób Konsekrowanych „Powstań i świeć”

Dobiegł końca IV Kongres Młodych Konsekrowanych „Powstań i świeć”. Do licheńskiego sanktuarium przyjechało 616 osób, które oddały życie Chrystusowi. – Dziękujemy za świadectwo wiary, miłości i radości, szczęśliwego przeżywania powołania. Niech to doświadczenie przynosi owoce. Wszyscy mamy nieść świadectwo, że Bóg nas kocha – mówił ks. Janusz Kumala MIC, kustosz licheńskiego sanktuarium.

Przed obliczem Matki Bożej Licheńskiej, w Sanktuarium Bolesnej Królowej Polski uczestników Kongresu powitał w czwartek, 22 września ks. Janusz Kumala MIC, kustosz sanktuarium. – Mam pewność, że hasło „Powstań i świeć” zaistnieje w waszym sercu – mówił marianin. Mszy Świętej otwierającej wydarzenie przewodniczył ks. Dariusz Bartocha SDB, inicjator Kongresu Młodych Osób Konsekrowanych.

Kohelet zaprasza nas do zmierzenia się ze sobą, ze swoimi wyobrażeniami, swoimi myślami, swoimi celami, swoją drogą świętości, swoim życiem i jego bardzo ważną decyzją, powołania i jego rozwoju – mówił w homilii ks. Bartocha. – Ta ważna decyzja, która zapadła, by tu być, dla wielu jest ostateczną, od pierwszych ślubów. Ale nie znaczy to, że jest do końca taka sama, ona się rozwija. Powołanie się rozwija. Widzimy po wielu założycielach, jak dorastała w nich myśl o tym, jakim staną się narzędziem w rękach Pana Boga.

Kapłan wyjaśnił, że hasło kongresu „Powstań i świeć” zaczerpnięte z Księgi Proroka Izajasza wybrali sami młodzi konsekrowani z różnych zgromadzeń zakonnych.

Dla mnie to POWSTAŃ jest wezwaniem do działania, do pewnej aktywności. Byśmy się nie zamykali w klasztorach przed światem, który niekoniecznie nas polubił, jest tak bardzo daleki od stylu naszego życia. Myślę także o zgromadzeniach klauzurowych, które żyją w zamkniętej przestrzeni, ale żyją także tym światem i jego problemami. Myślę także o instytutach, które wręcz przeciwnie, żyją bardzo mocno tym światem. Powstań z godnością, pokaż swoją twarz, pełną radości i pokoju.  ŚWIEĆ – kongres się rozpoczyna. Zobaczymy, jakim światłem i dla kogo możemy być, albo już jesteśmy. Jakie cienie musimy rozświetlić w tym, czym żyjemy – mówił ks. Dariusz Bartocha SDB.

Piątkowej Eucharystii sprawowanej o godz. 12.00 przewodniczył ks. bp Jacek Kiciński CMF, biskup pomocniczy wrocławski, przewodniczący Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego przy KEP. W homilii pytał retorycznie: kim jest Jezus dla dzisiejszego człowieka? czy Jezus jest potrzebny w życiu? – Często patrzymy na Jezusa w perspektywie ludzkiej użyteczności. W dzisiejszym świecie ślady Boga są zamazane. Trzeba postawić sobie pytanie: kim Jezus jest dla nas dziś? czy jest On dla nas Mesjaszem? Nie wystarczy słuchać, ale należy usłyszeć Jego słowo i medytować Je w sercu.
 
Zdaniem wrocławskiego biskupa , przyjęcie zaproszenia do wspólnej drogi za Chrystusem jest wielkim ryzykiem, ale to jest wiara, która zakłada wielkie zaufanie wobec miłości Bożej. Chcemy cudownych znaków, a Jezus jest bardzo blisko nas – mówił biskup.
 
Dalej bp Kiciński pytał zgromadzonych na Eucharystii: – Czy przyjmuję krzyż i czy patrzę na niego w perspektywie wieczności? Jeśli tak na niego nie patrzymy, zawsze będzie za ciężki i za duży. Ale na tym krzyżu jest Jezus, który jest na nim obecny zawsze, aż do skończenia świata.
 
Kończąc rozważania, bp Kiciński powiedział: Dziękując za dar wiary i powołania, prośmy, abyśmy byli do dyspozycji Ducha Świętego i wskazywali na Jezusa Chrystusa jako Tego, który przyszedł, nie aby Mu służono, ale aby służyć, i dać Swoje życie za wielu.

– Odpowiedzieć miłością na miłość Chrystusa – tak o swoim powołaniu mówiła s. Maria od Miłosierdzia Bożego, jedna z mniszek anuncjatek mieszkająca w licheńskim sanktuarium. – Byłam tak szczęśliwa z Jezusem, że chciałam mu oddać całe życie. Pragnienie bycia osobą konsekrowaną nigdy nie wygasło.

Przed Mszą św. bp Kiciński wygłosił konferencję pt. „Co jest naszą tożsamością?”

- Tożsamością osoby konsekrowanej jest świętość. Jestem z was dumny bo wy jesteście powiewem radykalizmu ewangelicznego – powiedział do zebranych biskup.

 

Ten kongres to jest powiew młodości Ducha Świętego

Podczas Wieczoru Świadectw, który zakończył 2. dzień IV Kongresu Młodych Osób Konsekrowanych pochodząca z Francji siostra Maria opowiedziała historię swojego powołania. – Pracowałam w szpitalu z osobami starszymi. Bardzo lubiłam kontakty z ludźmi, ale czegoś mi brakowało. Potrzebowałam dużo czasu w milczeniu, w modlitwie, sam na sam z Bogiem. Rozeznawałam z kierownikiem duchowym, że lepiej być siostrą klauzurową. Pragnienie bliskości z Chrystusem jest tak potężne! Żyć dla Niego i przez Niego… Wszystko robić z Jezusem. Nic nie robić bez Niego. Przylgnąć do Niego, skupić swoje życie wokół kontemplacji Boga, ciągle szukać Jego Oblicza – opowiadała mniszka.
Rozumiałam, że Jezus nie czeka na wielkie rzeczy ode mnie. Dziś mam jedno zadanie, jutro inne. Wszystko przemija. Najważniejsze, by wszystko robić w relacji z Jezusem, z miłości do Niego.

O swoim powołaniu opowiadała także Inga Pozorska, liderka zespołu „Mocni w Duchu” w 2006 roku złożyła śluby i została dziewicą konsekrowaną oraz s. Władysława Krasiczyńska CSSJ. – Myśmy wszystko w naszej konsekracji postawili na jedną kartę, na Pana Boga. Konsekracja to odpowiedź na całe życie – mówiła józefitka.

„Kiedy widzę młodych podejmujących życie zakonne i rozmawiam z niektórymi z nich (…) wówczas moja pierwsza reakcja, to gratulacje dla Jezusa. I mówię Mu: naprawdę, Jezu, gratuluję” – mówił br. Raniero Cantalamessa w słowie na rozpoczęcie kongresu.Trzeciego dnia spotkań młodych konsekrowanych o. Krzysztof Pałys OP wygłosił konferencję „Bóg oddzielił światło od mroku (Hi 26,10)”. Mszy św. o godz. 12 przewodniczył bp Radosław Orchowicz, biskup pomocniczy archidiecezji gnieźnieńskiej. Po południu do refleksji „Jakiego »światła« potrzebuje świat od osób konsekrowanych” zaprosił Franciszek Kucharczak.

W niedzielę, ostatni dzień kongresu, młodzi konsekrowani uczestniczyli w konferencji podsumowującej oraz południowej Mszy św. pod przewodnictwem ks. Tomasza Nowaczka MIC, przełożonego prowincji polskiej Zgromadzenia Księży Marianów. W słowie powitania ks. Janusz Kumala przypomniał, że 7 czerwca 1999 r. Jan Paweł II powiedział do pielgrzymów zebranych przed bazyliką licheńską o sanktuarium, że to miejsce, które Maryja bardzo umiłowała. – Codziennie doświadczamy macierzyńskiej miłości Matki Bożej, bo to Ona prowadzi do Chrystusa, który jest Źródłem życia. Ona jako pierwsza konsekrowana uczy nas życia dla Chrystusa.  Prośmy Ją w czasie Eucharystii, by pomogła otworzyć się na tę miłość, byśmy nią przemienieni powstali i poszli świecić, dawać przykład naszego życia zakochanego w Chrystusie. Tego potrzebuje dzisiaj współczesny świat – zaznaczył ksiądz kustosz.

W homilii ks. Nowaczek podkreślił, że już na chrzcie świętym Bóg mocno dotyka człowieka. A liczba różnych habitów oznacza: twoje życie, chrześcijaninie, jest poświęcone Bogu. Bóg zawsze jest blisko. Tłumaczył te słowa w kontekście odczytanego Listu św. Pawła do Tymoteusza. – Relacja Pawła i Tymoteusza to relacja braterska, ojcowska i pełna przyjaźni. Paweł głosi Ewangelię, a Tymoteusz przyjmuje wiarę, jest wdzięczny Bogu za św. Pawła. Chrystus zna twoje serce i słusznie ciebie powołuje, to egzorcyzm na każdą wątpliwość. Chrystus dojrzał ten potencjał i daje Ducha Świętego, by ten potencjał się rozwinął – mówił ksiądz prowincjał. Przypomniał, że tylko ze Słowem Chrystusa rodzi się wiara, pragnienie konsekracji, uświęcenia. A przyjaźń – to jest to, czym Bóg pragnie posługiwać w Kościele poprzez wspólnoty życia zakonnego. – By tam była umacniana wiara i byśmy mieli radość opowiedzenia napotkanym osobom naszej historii zbawienia, która miała miejsce w naszym życiu – stwierdził ks. Nowaczek. – Mogę nieść Ewangelię, jeśli najpierw Ewangelia dotyka mojego serca. Domaga się też odpowiedzi. Mam nadzieję, że ta Ewangelia, czyli spotkanie, wydarzyła się podczas kongresu w Licheniu. Prośmy Ducha Świętego, by otworzył nasze serca i pozwolił dostrzec, co najmocniej mnie tu dotknęło. Z jaką nadzieją pójdę do świata? Niech Ducha Świętego wyprasza nam Najświętsza Maryja Panna – zakończył ksiądz prowincjał.

We Mszy św. uczestniczył również chór tworzony przez osoby konsekrowane, m.in. zaangażowany w nim był kleryk Łukasz Fabijański, pijar. – Codziennie przeżywam przygodę, to nieustanne odkrywanie nowego, co nie pozwala się zatrzymać. Skłania do poszukiwań

i otwierania się na drugiego człowieka, a przede wszystkim na Pana Boga poprzez Pismo Święte, modlitwę, wspólnotę. Właśnie to dzieje się w powołaniu. Przychodzi inspiracja na przykład po rozważaniu Pisma Świętego, która pozwala lepiej poznać Pana Boga i samego siebie – mówił kleryk Łukasz.

W kongresie wzięło udział 616 osób. Były to siostry z 70 zgromadzeń
i panie z 28 instytutów i innych form życia konsekrowanego oraz zakonnicy z 18 zgromadzeń i mężczyźni z instytutu świeckiego.

IV Kongres Młodych Osób Konsekrowanych

Comparte la publicación