SANKTUARIUM
MATKI BOŻEJ LICHEŃSKIEJ
BOLESNEJ KRÓLOWEJ POLSKI

PRZEWIŃ W DÓŁ

Licheńskie rekolekcje Apostolatu Jezusa i Maryi, 10-12 grudnia 2021 r.

Rekolekcje Apostolatu Jezusa i Maryi „Wieczernik z Królową Pokoju”, zgromadziły w licheńskim sanktuarium około 140 osób. Inicjatywa związana jest z 40-tą rocznicą pierwszych objawień Matki Bożej w Medjugorie i jest wyrazem wdzięczności za wszystkie łaski, które otrzymano za Jej pośrednictwem w tym miejscu.

Podczas spotkania odbyły się Msze Święte i adoracje. Wspólnie modlono się m. in. różańcem, koronką do Miłosierdzia Bożego czy Koronką Pokoju. Uczestnicy mieli okazję wysłuchać konferencji – zaproszono sześciu kapłanów z różnych duchowości: karmelitów, franciszkanina z Niepokalanowa, montfortanina (ze Zgromadzenia Ojców Misjonarzy założonego przez św. Ludwika Marię Grignion de Montforta), cystersa i diecezjalnego księdza, który założył tzw. „polskie Medjugorie”. Tematami konferencji były: spowiedź, post, różaniec, Pismo Święte i Eucharystia.

„Jesteśmy Apostolatem Królowej Pokoju. Chcemy szerzyć pokój i formować się w tym medjugorskim duchu” – wyjaśnia pan Szymon Grzechulski, założyciel Apostolatu, powstałego przed 6 laty w Poznaniu. Mężczyzna na co dzień organizuje pielgrzymki do Medjugorie, dzięki którym o Apostolacie dowiaduje się szersze grono osób. Na przestrzeni ostatnich miesięcy znacznie ożywiła się także posługa w mediach społecznościowych. Dzięki temu na rekolekcjach w Licheniu mogły spotkać się osoby z różnych stron Polski.

Dlaczego akurat Licheń? „Będąc w październiku w Medjugorie pytałem Boga o miejsce. To On wskazał Licheń. To jest bardzo maryjny czas. W dniu 10 grudnia wspominana jest Najświętsza Maryja Panna Loretańska natomiast 12 grudnia – Matka Boża z Guadeloupe. Cieszymy się więc,  że możemy tu być w tak pięknych warunkach.
Maryja przemieniła moje życie. Kardynał Wyszyński mówił, że wszystko postawił na Maryję. Dziś, po paru latach mogę powiedzieć, że wszystko stawiam na Królową Pokoju. Pracowałem kiedyś 10 lat w korporacji w branży rozrywkowej. Nie żyłem wtedy z Bogiem, budowałem na piasku.”  – opowiada Pan Szymon Grzechulski. W 2015 roku poważnie zachorował – podejrzewano białaczkę. Leżąc na szpitalnym łóżku rozmawiał z Bogiem. Przyjmował Jego wolę – nawet jeśli miałaby to być śmierć.
“Modliłem się: jeśli chcesz mi dać drugą szansę, chciałbym coś dla Ciebie zrobić. I tak powstał Apostolat Jezusa i Maryi. Na początku był zespół muzyczny. Pan Bóg postawił na ludzi, z którymi w ciągu sześciu lat udało się nagrać 10 płyt. Zabrałem zespół do Medjugorie, które pokochałem, gdy byłem tam pierwszy raz w 2013 r. Decyzja o Medjugorie zapadła w czasie pielgrzymki do Ziemi Świętej. Opowiadając historię swojego życia usłyszałem, że powinienem pojechać właśnie tam. Byłem sceptycznie nastawiony, gdyż Watykan nie uznawał jeszcze tamtejszych objawień. W bardzo krótkim czasie pewna bezdomna osoba, której kupiłem coś do jedzenia powiedziała mi, że Maryja mnie tam zaprasza. Nie wierzę w przypadki. Dałem się poprowadzić Matce Bożej” – wspomina pan Szymon. Od tamtej pory 30 razy pielgrzymował do Medjugorie a od kilku lat organizuje również pielgrzymki dla grup (zobacz tutaj).
 

Więcej o Apostolacie Jezusa i Maryi – zobacz tutaj

Tekst i zdjęcia: Biuro Prasowe Sanktuarium

Podziel się wpisem

Udostępnij na facebook
Udostępnij na twitter
Udostępnij na linkedin
Udostępnij na pinterest
Udostępnij na print
Udostępnij na email
X